W związku z rosnącym zapotrzebowaniem na pojazdy zasilane energią alternatywną, jest to jeden z najdynamiczniej rozwijających się rynku na świecie. Nie inaczej jest w Polsce, chociaż jest to rynek dopiero rozwijający się w naszym kraju.

Według danych Stowarzyszenia Europejskich Producentów  w roku 2016 w Polsce zarejestrowano 569 nowych samochodów elektrycznych, natomiast w roku kolejnym 1068. W porównaniu, w Niemczech było to aż ponad 54 tyś w 2017 roku, a w całej Unii Europejskiej ponad 216 tyś.

Obecnie w Polsce nie ma rodzimych producentów samochodów elektrycznych. Liderem rynku elektromobilnego są firmy Pesa oraz Solaris, jednak zajmują się one produkcją taboru transportu publicznego. Na ten moment istnieje spółka ElectroMobility Poland pracująca nad prototypem pierwszego polskiego samochodu elektrycznego. W budowie jest również fabryka firmy LG Chem mająca produkować baterie do takich pojazdów, zlokalizowana pod Wrocławiem.

Według ekspertów z Fundacji Promocji Pojazdów elektrycznych największym zagrożeniem dla rozwoju rynku samochodów elektrycznych w Polsce jest rozpowszechniony import używanych pojazdów z napędem diesla. Ponadto, negatywnymi czynnikami są mało rozwinięta infrastruktura do obsługi samochodów elektrycznych, mały wybór dostępnych na rynku modeli i ich wysoka cena.

W przyszłości rynek pojazdów elektrycznych w Polsce będzie się rozwijał. Wskazuje na to nie tylko dotychczasowy rozwój sytuacji, ale też takie kroki jak podpisanie  w 2017 roku Polskiego Programu Elektryfikacji Motoryzacji, który ma wesprzeć rozwój infrastruktury do obsługi pojazdów elektrycznych, czy stworzenie przez Ministerstwo Energii Planu Rozwoju Elektromobilności w Polsce. Zakłada on wsparcie współpracy instytucji nauki i przemysłu w celu rozwoju produkcji pojazdów elektrycznych zarówno na rynek krajowy, jak i zagraniczny. W jego ramach powstała też wspomniana już spółka ElectroMobility Poland.

Autor: Luiza Rach

Źródła:

  1. Napędzamy Polskę przyszłości
  2. Spotlight on the future of transport in Poland
  3. Sprawdziłem ofertę samochodów elektrycznych w Polsce i już rozumiem, dlaczego nikt ich nie kupuje